Piotr Gutkiewicz SP5CFD s.k.
Dodane przez SP5ELA dnia 2017-10-17 / 00:30
Zmarł Piotr Gutkiewicz SP5CFD.
SP5CFD s.k.
Msza żałobna za Zmarłego odbędzie się w Warszawie, ul. Wolska 138/140 w cerkwi Św. Jana Klimaka w piątek 20.10.2017 r. o godzinie 09.00. Cmentarz Wolski Prawosławny.

Info: Ryszard SP5EWY


Piotrek SP5CFD, pojawił się we Wrocławiu (jeszcze wtedy był SP4CFD) w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Przez 3 semestry studiował na Politechnice Wrocławskiej, by następnie przenieść się na dalsze studia do Warszawy. We Wrocławiu skierował swoje kroki do Esperanckiego Klubu Krótkofalowców, gdzie razem z Jankiem SP6AAT zorganizowali pracę stacji klubowej SP6PAM/6 z Międzygórza. W tym czasie była to duża rzecz niemal jak dziś DX-owa wyprawa. Świetna operatorka Janka i Piotra spowodowały, że
praca stacji była bardzo dobrze odbierana przez społeczność krótkofalarską Świata. Piotr zawsze preferował telegrafię, a gdy rozpowszechniły się emisje cyfrowe to i im też poświęcał dużo czasu. Zawsze był świetnie przygotowany i w odpowiednim momencie umiał się przyczaić i zrobić każdego cennego DX-a na pasmach często przed znacznie lepiej wyposażonymi konkurentami. Był wzorem solidnego, spokojnego i skutecznego operatora. Zaprzyjaźniliśmy się stosunkowo niedawno bo gdzieś tak trochę ponad 25 lat temu. Szczególnie miłe były spotkania u Janeczki (SP5GMM) i Piotra, najpierw w ich warszawskim mieszkaniu na Bemowie, a potem w Wierzbinie pod Warszawą gdzie się wyprowadzili i uciekli od miejskich QRM-ów. Wtedy oboje uaktywnili się szczególnie na najniższych pasmach z ogromnymi sukcesami. Odszedł od nas nagle wspaniały krótkofalowiec, świetny telegrafista, a przede wszystkim umiejący wprowadzić w spokojny nastrój przyjaciel. Jego klucz zamilkł, ale w naszych uszach pozostanie w pamięci.

Przyjaciele


Z Piotrkiem SP5CFD pracowałem prawie 40 lat w IPPT PAN. Piotr zajmował się również
ultradźwiękami ale przy zastosowaniu w badaniach nieniszczących, ostatnie 7 lat po przeprowadzce do nowej siedziby dzieliło nas tylko kilka pokoi...
Piotrek był bardzo dobrym konstruktorem i praktykiem, miał również stopień doktora, a jego wiedza w zakresie elektroniki i komputerów była na najwyższym poziomie.
Zawsze bardzo pomocny wszystkim potrzebującym. Praktycznie codziennie mieliśmy pogawędki o DXach i miał duże plany w związku z planami przejścia na emeryturę 1go Października...nie zdążył. Ostanie lata koncentrował się na pracy na 6m i 160m gdzie widział największe wyzwania...trudno uwierzyć, że już Go nie ma..

Cześć Jego Pamięci

Ryszard SP5EWY

Piotrka poznałem w końcu lat sześćdziesiątych podczas studiów na Politechnice Wrocławskiej. Pochodził z Białegostoku i miał wówczas znak SP4CFD.
Był jednym z chyba 4 krótkofalowców na roku, którym zazdrościłem znaku i pracy na pasmach nieśmiało przysłuchując się z boku w czasie przerw między wykładami ich opowieściom.
Był moim nauczycielem telegrafii w studenckim klubie krótkofalowców SP6PWT i dzięki niemu zdałem egzamin na licencję kat. I w roku 1970. Moim egzaminatorem z telegrafii był Janek SP6AAT (wspominany na stronie PZK).
W owym czasie Piotrek wraz z kilkoma kolegami często odwiedzał filharmonię i zawzięcie dyskutowali o kolejnych koncertach, czego ja zupełnie nie rozumiałem. Był bardzo zdolnym i cierpliwym studentem. Po kilku semestrach przeprowadził się do Warszawy gdzie osiadł już na stałe.

Mimo dzielącej nas odległości spotykaliśmy się stosunkowo często odwiedzając się wzajemnie.
Podziwiałem jego cierpliwość, znajomość propagacji i konstrukcji elektronicznych oraz umiejętność dowoływania się do ciekawych stacji mimo stosunkowo skromnego wyposażenia stacji. Jego ostatnią pasją była praca w paśmie 6m.
Zawsze był moim niedoścignionym wzorem. Piotr posiadał dogłębną wiedzę komputerową, z której często korzystałem. Na koniec tego roku szykował się do przejścia na emeryturę (przez 43 lata pracował w tym samym zakładzie IPPT PAN), niestety nie zdążył..
Będzie nam Piotrka bardzo brakować.

Cześć Jego Pamięci.

Włodek SP6EQZ

Piotrka SP5CFD poznałem w II-giej połowie lat 60-tych, w takich oto okolicznościach.
Polski Związek Esperantystów Oddział Zachodni organizował kolejne Międzynarodowe Wczasy Esperantystów w Międzygórzu pn. Polska Złota Jesień. Padła idea szaleńcza prezesa Staszka SP6 2351 i Vice prezesa  SP6 2352 w osobie poniżej podpisanej uruchomienia tam radiostacji, bo 1-szy Esperancki Klub Krótkofalowców SP6PAM już istniał. Janek SP6AAT dał sprzęt i był licencjonowanym nadawcą klubu wraz z Tomkiem SP6AYP, który nie mógł pojechać, ale innych nadawców było brak, tylko dwaj nasłuchowcy (ja i Staszek Bodziuch). Na nasz apel o pomoc zgłosił się  właśnie Piotrek  SP5CFD. W zupełnie sobie nieznanym środowisku dał wraz z Jankiem SP6AAT pokaz możliwości operatorskich pracując non stop przez prawie 2 tygodnie - luzowałem ich na ssb wraz ze Staszkiem  jak się tylko dało. Piotrek nie wykazywał zmęczenia czy sfrustrowania, a przecież ciągle coś padało. Do następnego spotkania z Piotrkiem SP5CFD (i Janeczką SP5GMM) doszło po wielu latach na zjeździe SPDX Clubu. Ostatnio rok temu wspominaliśmy w pokoju stare czasy sącząc z wolna.. Tak trudno uwierzyć, że to ostatnie wspominki były.

Reiner SQ6R